| Powrót Silnik Wydech Ogrzewanie Światła Car Audio Zabudowa | ||||
Słów kilka o tuningu 50-tki |
Najpopularniejszą modyfikacją jest oczywiście podkręcanie jego osiągów tak, by jeździł znacznie szybciej niż fabryczne 37-38 km/h. Także z punktu widzenia bezpieczeństwa na drodze – tak dla samego kierującego Apkiem, jak i innych jej użytkowników – zwiększenie prędkości do pozwalającej na dostosowanie się do ogólnego przepływu samochodów jest modyfikacją bardzo korzystną. O ile w przypadku popularnych, dwukołowych skuterów, samo tzw. odblokowanie pozwala zwiększyć osiągi z przepisowych 45km/h do niemal 60, o tyle w przypadku Apka tuning prędkościowy wygląda zupełnie inaczej i wymaga wymiany zespołu części. Dodatkowe nakłady finansowe, jakie musimy poczynić są dość znaczne, a dodatkowo podwyższa je fakt, że cześci należy ściągać z zagranicy, gdyż polscy dystrybutorzy Apków (nie dość, że jest ich jak na lekarstwo) sprzedają wyłącznie części fabryczne, a nie tuningowe.
Jadąc raz ulicą (w Niemczech), zobaczyłem stojącego czarnego Crossa po dość udanym tuningu wizualnym. Odszukałem w pobliskim sklepie jego właściciela i po krótkiej pogawędce okazało się, że koleś ma swojego Apka kilka lat, więc znacznie dłużej niż ja wówczas, dodatkowo jest mechanikiem i sporo przy nim sam robi. Posłużę się więc jego przykładem:
Wg. informacji właściciela, jego Apek śmiga 70-80km/h, ale odbyło sie to kosztem wielu godzin żmudnej pracy i.. ponad 1000 EUR wydanych na części, nie zawsze zresztą fabrycznie nowe. To pokazuje, że efekt „zadawalającej” prędkości kosztuje i dla przeciętnego posiadacza Apka jest raczej nie do osiągnięcia. Ale nie warto się poddawać! ;-) 
Jak wspomniałem wcześniej nie da się podkręcić Apka zdejmując mu jakąś blokadę itp., bo takowych on nie posiada. Jest to pojazd z manualną skrzynią biegów, która ma stałe przełożenia na poszczególnych biegach:
przy mocy silnika 1.8 kW (przy prędkości obrotowej 5750 1/min). Stąd dla osób mniej zamożnych, lub nie mających ochoty wymiany wszystkiego poza karoserią i tapicerką na nowe – producenci tuning parts zaproponowali rozwiązanie pośrednie. Przy odpowiednim zapasie mocy możliwym do uzyskania jedynie po wymianie cylindra na wiekszy (tego niestety nie da się uniknąć), wymienia się jedną zębatkę na wale korbowym silnika. Posiada ona więcej zębów i ustawionych nieco pod innym kątem, co razem powoduje, że przekładnia w skrzyni biegów zaczyna kręcić się trochę szybciej (ale wciąż oczywiście w ramach swoich możliwości). Pozwala to podnieść prędkość maksymalną Apka – w zależności od zastosowanego cylindra – o 3-6 km/h. To bardzo dużo w stosunku do tak niewielkiej modyfikacji. Pamiętajmy jednak, że wymieniając cylinder – musimy wymienić także i tłumik, gdyż najcześciej jest inne mocowanie wydechu oraz chodzi o zwiększoną przepustowość na wylocie tak, aby silnik nie dławił się własnymi spalinami. Wraz z wymianą cylindra nie można jeszcze zapomnieć o konieczności dostosowania świecy zapłonowej do jego nowej pojemności (wymiany na mocniejszą). Przy dużych pojemnościach silnika, także oryginalny gaźnik okaże się za słaby i trzeba będzie go wymienić na większy. W polecanych przeze mnie dwóch sklepach internetowych (linki w górnym menu strony głównej), dostępne są całe takie proste zestawy tuningowe składające się właśnie z cylindra o zwiększonej pojemności (np. 75, 85, 102ccm), tłumika i „magicznego trybika” Pinasco (koszt ok. 40 EUR). Z w/w sklepami nie mam nic wspólnego poza faktem, że czasem jestem ich klientem i moge je polecić z czystym sumieniem. Nie twierdzę jednak, że to jedyne takie miejsca, albo że nie ma lepszych. Może są. Jak ktoś zna - proszę o maila, napewno taką informację zamieszczę :-)
Bazując na doświadczeniach serwisantów niemieckich można powiedzieć, że zdecydowanie odradzają stosowanie cylindrów 102ccm jako o zbyt dużych osiągach do fabrycznej reszty. Uważaja, że po 2, góra 3 tys. km Apek będzie nadawał się wyłącznie do remontu generalnego. Dlatego tuning szybkościowy odbywa się poprzez założenie silnika i przekładni motocyklowej przystosowanych do pracy o innych parametrach wydajności, mocy i prędkości. W stosunku do wymiany wspomnianej wyżej zębatki mogę powiedzieć, że powinno zależec to od terenu, po którym najczęściej jeździmy. Rozpatrzmy więc takie warianty:
Nie można jednak zapominać (w naszych polskich warunkach) o jednej dość istotnej rzeczy. Prawo w kwestii skuterów jest nieubłagane i dopuszcza maksymalną prędkość 45 km/h. Każda modyfikacja któregokolwiek z kluczowych układów (napędowy, zawieszenie, elektryczny itd.) stanowi zmianę właściwości pojazdu określonych w tzw. świadectwie homologacji. A to na jego podstawie nasz Apek został dopuszczony do ruchu i było możliwe jego zarejestrowanie. Miejmy więc na uwadze, że radość z szybkiej jazdy może nie trwać więc długo i skończyć się nawet zatrzymaniem pojazdu! Co dwa lata każdy skuter musi odnawiać badania techniczne do dowodu. O ile teraz nie ma z nimi problemu, nie wiemy, co będzie podczas kolejnego badania. Coraz częściej słyszy się (szczególnie ze strony policji) o chęci wprowadzenia kontroli na hamowniach. O ile przenośna hamownia bedzie zabójcza dla zwykłego dwukołowca, o tyle Apkom może się jeszcze upiec, ale czy na długo? Szacuję, że w kraju jeżdzi do 100 pojazdów różnych typów Ape i Vespa Car. To wciąż niezauważalna liczba, więc pojawienie się takiego pojazdu zawsze wzbudza jakąś sensację. :-D Identycznie reagują policjanci, którzy na ogół nie odmawiają sobie możliwości skorzystania z ustawowego prawa zatrzymania do rutynowej kontroli drogowej. To, że widać, że chodzą i oglądają nasze cudo jak by zobaczyli statek UFO, że pytają "a ile to pociągnie?" albo "i po co to Panu?" w niczym im nie przeszkadza. Ale spróbujcie śmignąć Apkiem im przed nosem 80, czy nawet 70 km/h - to napewno zauważą, że coś tu nie tak, a wówczas kłopoty gotowe. Czy zatem warto - jak można zobaczyć na YouTube - przerabiać nasze małe Apki na 300-konne maxi-cars?? Cóż, każdemu według potrzeb.. [do góry]
Jak wspomniałem w części dotyczącej modyfikacji silnika – zmiana tłumika jest wówczas niezbędna. Ale tłumik możemy sobie zmienić sam, bez ruszania fabrycznego cylindra. Podobnie jak w przypadku skuterów dwukołowych, dostępna jest duża gama tzw. tłumików sportowych. Generalnie charakteryzują się lepszym przepływem gazów (większa średnica wewnętrzna), ale są też tłumiki „pierdzące”, basowe itd. W internecie można spotkać też zdjęcia lub filmiki Apków, z chromowanymi, pionowymi, mega rurami wydechowymi w stulu american truck.
Najpopularniejsze tłumiki tuningowe to:
Osoby planujące używać swoich Apków przez cały rok powinny rozważyć doposażenie go w system ogrzewania kabiny (do czego pewne przygotowania poczynił już producent). O ile dla samego kierującego, szczególnie tych, którzy skuterem jeżdzą także w miesiącach jesiennych i zimowych, przy odpowiednim ubraniu nie będzie ono niezbędne – o tyle może znacząco przyczynić się do poprawy widzialności drogi i otoczenia ogólnie. Pamiętajmy, że kabina Apka wyposażona jest w zależności od modelu w 3 lub 4 szyby. Te niestety zimą będą łatwo parować, gdyż kubatura kabiny jest na tyle niewielka, że łatwo ją zachuchać, zaś zimą jazda z otwartym oknem (przy odsłoniętych uszach) może być „mało komfortowa” i mieć znaczący wpływ na utratę zdrowia kierującego :-(
Ogrzewanie kabiny najczęściej realizowane jest poprzez założenie wymiennika płaszczowo-rurowego na odcinku dolotowym tłumika, pomiędzy silnikiem i tłumikiem. Można kupić odpowiednie zestawy lub wykonać je samodzielnie. Poniżej kilka propozycji:
W powyższym akapicie pisałem o zasilaniu w Apku. Porównując z innymi skuterami, gdzie są kilkunasto-, małe kilkudziesięcio watowe alternatory oraz akumulator 4Ah – Apek ze swoją 80W elektrownią i 32Ah akumulatorem postrzegany powinien być jako prawdziwy potwór i potęga energetyczna. Rzeczywistość jest jednak inna i przyznam się szczerze, że jeszcze nie rozwikłałem tego fenomenu. Porównując Apka do innego klasycznego skutera Piaggio - Typhoon 50, który ma zastosowaną 55W zarówkę i na pełnym akumulatorze, na biegu jałowym swiatło mijania (+ pozycyjne) palą się swoją normalną jasnością, Apek wypada blado :-( W reflektorach zastosowano nietypowe żarówki jednożarnikowe 15W (x2=30W) z dużą bańką, których nie dostanie się w żadnym sklepie motoryzacyjnym, a nawet w 90% sklepach motocyklowo-skuterowych :-( Fakt, że w odróżnieniu od Typhoona Apek ma dwa swiatła z tyłu, nie jedno, ale różnica jest jednej żarówki, a wiec 5W. Wciaż więc nie wiem, na czym to polega, ze przy nowym, w pełni naładowanym akumulatorze w Apku, stojąc wysprzęglony z włączonymi tylko światłami pozycyjnymi (2x3W) – swiecą się one na pomarańczowo i rozpalają się dopiero po ruszeniu, czyli zwiększeniu obrotów silnika = alternatora. O staniu na światłach mijania już nie mówię – wówczas wszystko przygasa, z kontrolkami na tablicy włącznie! Pewien jestem jednak, że zwarcia w instalacji żadnego nie ma, więc widać ten typ panie, tak ma. W zwiazku z powyższym trudno jest raczej mówić o jakimkolwiek tuningu świateł. Dostawienie jakiejś belki z halogenami z w/w powodu odpada. Można jedynie bawić się w LEDy. Pobierają niewielki prąd, a dostępna bardzo szeroka gama tak kolorystyczna jak i intensywności świecenia sprawia, że podobnie jak w samochodach – mają bardzo uniwersalne zastosowanie. Sam myślę nad umieszczeniem łącznie ok.3-4mb taśmy ledowej, wodoodpornej w podwoziu, która oświetlałaby ulicę wokól obrysu Apka tworząc fajny efekt wizualny :-) Pamiętajmy jednak, że będzie to obciążenie rzędu 15-18W! Ostateczna jednak decyzja o przeróbkach oświetlenia powinna opierać się o znajomość konkretnego modelu i rodzaj zastosowanego w nim generatora prądu. Należy także podkreślić, że nowe światła nie mogą oślepiać innych kierowców - muszą posiadać homologację i być właściwie ustawione. [do góry]
W internecie można znaleźć dużo zdjęć i filmików przedstawiających ztuningowane Apki. Są tacy, których praca opiera się prawie wyłącznie na założeniu przeogromnego sprzętu grającego włączając w to subboofery zajmujące pół kabiny. Hadcore! :-) Powstaje jednak pytanie, czy radio/mp3 w Apku jest rzeczywiście dobrym pomysłem? Kabina Apka to cienka blacha z kawałkami plastikowej tapicerki na gąbce. Nie sprzyja to niestety dobremu wygłuszeniu wnętrza. Wg. danych ze świadecta homologacji: „hałas na postoju 87 dB przy 2875 obr/min, podczas jazdy 74 dB”. To dość sporo, pomijając, że odsłuch rzeczywisty głośności pracy silnika Apka nieztuningowanego (salonowej nówki) sugeruje, że wielkości powinny być odwrotne. Zdecydowanie ciszej chodzi na biegu jałowym, niż po zwiększeniu mocy i zadaniu silnikowi obciążenia np. podczas ruszania. Agregat prądotwórczy mały i średniej wielkości 0.85-2.2kW ma 92-98 dB. Pamiętajmy, że wymiana cylindra na większy spowoduje podniesienie poziomu emitowanego hałasu! Osobiście, wiedząc, że jadę dalej niż 5km zakładam do uszu stoppery, a i tak nie jest całkiem cicho. Próbowałem z różnymi słuchawkami i mp3ką, ale mix dźwięków był zabójczy i odpuściłem. Czy zatem grające w tle radio, podające przecież dźwięk na głośniki będzie lepiej słyszalne, lub choćby słyszalne na tyle dobrze, że hałas od silnika nie będzie nam przeszkadzał w upajaniu się ulubioną muzyką lub rozumieniu wypowiadanych przez spikera słów? Ktoś powie, że dobry wzmacniacz rozwiąże ten problem.. Cóż, ja rozwiązuję go stopperami i mimo, że planowałem założyć radio – nie mam już na to ciśnienia i ta pozycja jest wciąż odkładana w bliżej nieokreśloną przyszłość. [do góry]
Apek jest niezwykle uniwersalnym pojazdem. Dość, że producent oferuje go w trzech podstawowych wersjach:
to istnieją warsztaty specjalizujące się wyłącznie w wykonywaniu dowolnej zabudowy na życzenie klienta. Jednocześnie wersje te mają swoje warianty i tak np. Pick-up może mieć alu-burty, a w Vanie otwieralna być nie tylko tylna klapa, ale i boczne ściany. Wystrczy spojrzeć w Google by dostrzec, że najpopularniejsze są chyba zabudowy gastronomiczne, głównie na bazie Vana. Przewoźny bar kawowy z dużym, profesjonalnym ekspresem lub niska izoterma do sprzedaży lodów to tylko przykłady. Apki znajdują zastosowanie także jako pojazdy służb komunalnych – Pick-up z podwyższonymi siatką burtami do przewożenia liści lub śmieci, także wyposażony z przodu w obrotową szczotę do zamiatania ulic, to obraz nieobcy Holendrom. Nawet w Polsce jest firma oferująca zabudowę do sprzedaży hot-dogów na podwoziu Apka. Wersja mocniejsza, TM, wyposażona w stalową skrzynię i układ hydrauliczny występuje zaś jako wywrotka.
W kraju, najpopularniejszym – o ile przy tak niewielu występujących sztukach można powiedzieć – jest Pick-up. To także najtańsza wersja. Pojazd często wykorzystywany do celow reklamowych – z wykonaną własnym sumptem trapezową, wysoka zabudową, nie zawsze nawet zamknięta z tyłu ma za zadanie jeździć jako „zwaracjący-na-siebie-uwagę-bilboard”. Także znana jest dość masywna zabudowa typu furgon osoby prowadzącej usługi budowlane. Z uwagi na zintegrowaną z kabiną zabudowę miała wyciętą tylnią jej ścianę i zamontowany dla kierującego fotel samochodowy cześciowo wchodzący do przedziału towarowego. Vana można w środku wyłożyć termoizolacją i po wbudowaniu stelaża świetnie będzie nadawał się do wożenia pizzy (co zresztą jest już praktykowane). Wszystkie te pomysły związane są jednak z działalnością gospodarczą właściciela. Co jednak mogą zrobić osoby prywatne?
Znany jest przypadek, gdzie Apkiem podróżowało 11 nastolatków. Komfortowo to napewno nie było, ale dali radę! Oczywiście stanowiło to 11-krotne przekroczenie dopuszczalnej liczby osób, ale jeśli stróże prawa nie widzieli, a silnik (wciąż 50ccm) pociągnął.. Pytanie tylko – co na to zawieszenie i opony, bo o hamulcach nawet nie wspomnę. Ich sprawność przy hamowaniu była chyba ujemna! ;-( Duński kamper, z wysuwaną, drewnianą podłogą na nogach powstał poprzez zrobienie stelarza, na którym rozpinany jest brezent tworzący namiot. Osobiście noszę się z zamiarem zamontowania fotela lub podwójnej kanapy na pace, w swoim Vanie. Miejsce(a) muszą być wyposażone w homologowane pasy bezpieczeństwa i będę się starał o zmianę wpisu w dowodzie rejestracyjnym z dopuszczalnej 1 na 3 (1+2) ew.2 (1+1) osoby. Teoretycznie nie powinno to być niemożliwe przy ładowności 176kg. Do celów szacunkowych w motoryzacji przyjmuje się bowiem wagę człowieka na 80kg. Dlatego wciąż zostaje mi 16kg zapasu na „bagaż podręczny”. Czy się uda – napiszę jak modyfikację wykonam. Na razie diagnosta wyraził się, że „zobaczymy, ale powinno się udać”. Trzymajcie więc za mnie kciuki! Aby jednak pasażerowie (w tym momencie już legalni) nie podróżowali w kompletnej ciemnicy – będę wycinał przynajmniej po jednym prostokątnym, podłużnym oknie w obu ścianach bocznych. Rozważam jednak także pomysł kolegi - by to w dachu zamontować uchylny, jachtowy bulaj. W przypadku przewożenia w budzie nielegalnych pasażerów – okien już nie polecam. ;-) [do góry]

Jeżeli sam wykonałeś(-aś) jakaś modyfikację swojego Apka i chcesz się podzielić informacją o tym - napisz do mnie: . Każda bowiem rada praktyczna, szczególnie przetestowana, jest na wagę złota! Po co wyważać raz otwarte drzwi, a i pomysł może okazać się lepszy.. [Strona główna]